piątek, 24 października 2014

Nie warto być grubym - powiedz "NIE!" otyłości

Czasem słów "nadwaga" i "otyłość" używamy zamiennie, jednak z definicji oznaczają one co innego. Nadwaga to zwiększona masa ciała w stosunku do przyjętych norm i często jest to pierwszy krok do otyłości, ale niekoniecznie. Można się w porę "opamiętać" i zapobiec dalszemu postępowi przyrostu masy ciała.

Ciężki los grubasa
Życie grubasa jest naprawdę ciężkie. Duży, powolny, bierny, często zdaje sobie sprawę, że dla wielu "normalnych" ludzi wydaje się nieatrakcyjny fizycznie. Mało aktywny, łatwo się męczy i poci. Szybko zaczyna się wstydzić, unika ludzi, zamyka się w swoim świecie i na pocieszenie je. Na własne życzenie skazuje się na zamknięcie w czterech ścianach. Po jakimś czasie zaczyna mieć problemy z poruszaniem się, podjęciem pracy, a nawet ze zwykłymi codziennymi czynnościami, co wpędza go w coraz większą depresję.
Nie podejmuje jednak żadnych kroków, tkwi w swoim zwątpieniu w skuteczność jakiejkolwiek odchudzającej kuracji. Im gorzej się czuje, tym mocniej uzależnia się od jedzenia. Im więcej je..  tym więcej tyje. Błędne koło.


Co za dużo, to niezdrowo..
Tycie bez miary to przede wszystkim groźba zachorowania na ciężkie choroby i ryzyko przedwczesnej śmierci, zwłaszcza z powodu nadciśnienia tętniczego i cukrzycy. Dolegliwości, które ściśle wiążą się z otyłością to także miażdżyca, otłuszczenie narządów wewnętrznych, zwyrodnienie stawów, żylaki, kamica dróg żółciowych czy przepukliny. Otyłość sprzyja też wielu chorobom kobiecym - poczynając od zaburzeń menstruacji, poprzez trudności w zajściu w ciążę, zespół policystycznych jajników, zespół metaboliczny, aż do zwiększonego ryzyka powstawania nowotworów. Przykrą dolegliwością u kobiet może być pojawienie się owłosienia na twarzy. Na dobrą sprawę większość chorób cywilizacyjnych jest zależnych od sposobu żywienia, i najczęściej jest związanych z otyłością.



Dlaczego tyjemy?
Winowajców szuka się się wśród genów, hormonów i neuroprzekaźników - rzeczywiście mają one wpływ na odczuwanie głodu i sytości oraz szybkość przemiany materii. Jednak wciąż aktualne wydaje się być stwierdzenie, że otyłość jest wynikiem złych nawyków żywieniowych i niedbałości o sposób odżywiania.
Dieta obfita w tłuszcz, wysokokaloryczne przekąski, przetworzone produkty spożywcze plus mała aktywność fizyczna skutkuje dodatnim bilansem kalorycznym, a co za tym idzie zwiększaniem masy ciała. Ciężko się do tego przyznać, ale w większości przypadków otyłość jest skutkiem takich właśnie zaniedbań.


"Jak żyć?"
Stało się. Waga wskazuje na nadwagę lub nawet już otyłość. Co robić? Nie jeść? Zamknąć lodówkę na kłódkę? Przejść na restrykcyjną dietę z proszku? Wypróbować dietę aktualnie modną w kolorowych czasopismach?



"Co nagle to po diable"
Przede wszystkim wziąć kilka spokojnych oddechów. Nadwaga czy otyłość nie pojawiła się dziś. Systematycznie nadwyżki przyjmowanych kalorii zbierały się w tkankach i powiększały ich objętość. Proces taki trwa jakiś czas, więc aby schudnąć, także należy uzbroić się w cierpliwość. Nie należy pochopnie przechodzić na niskokaloryczne diety, bo na takich nie da się wytrzymać długo. Tu potrzebny jest długotrwały plan działania, zmiana nawyków żywieniowych, rezygnacja z wysokoprzetworzonych i bardzo kalorycznych produktów, wzbogacenie diety w zdrowe produkty pełne witamin i minerałów. Warto dostosować ilość kalorii do własnego organizmu - pomoże Wam w tym artykuł "Od czego zacząć odchudzanie?". Często zdarza się, że samemu ciężko zacząć - wtedy warto zasięgnąć rady specjalisty. Dobry dietetyk powinien nauczyć zdrowego odżywiania, określania porcji, ilości i proporcji posiłków, a także pomoże w określeniu celów, które są realne do osiągnięcia w zdrowy sposób. Nie każdy człowiek musi być "alfą i omegą", każdy może się mylić i błądzić, ale gdy znajdzie się w punkcie, gdzie trudno samemu sobie poradzić - lepiej skorzystać z fachowej pomocy, niż zamknąć się w czterech ścianach sam na sam z lodówką.

Przemyśl, jeśli dotyczy to Ciebie.. i zacznij działać! Lepiej późno, niż później, albo nawet wcale. Nie odkładaj tego do jutra, już dziś otyłości powiedz "nie".

Życzę powodzenia w walce z kilogramami.

4 komentarze:

  1. Bycie otyłym to straszna rzecz. Nie dość, że ciężko człowiekowi samemu ze sobą to jeszcze ludzie inaczej traktują tych otyłych..

    OdpowiedzUsuń
  2. Ludzie otyli mają problemy w życiu osobistym, tak jak powiedział poprzednik, są także inaczej traktowani. Mało tego, psychika i traktowanie to jedno a choroby (cukrzyca, miażdżyca i inne) to drugie. Ale na szczęście otyłych jest coraz mniej a ludzie są coraz bardziej świadomi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę otyłych jest coraz mniej? :) Przecież statystyki pokazują coś zupełnie innego... Poza tym jemy coraz więcej objętościowo i coraz więcej chemii, więcej siedzimy przez komputerami/w pracy/w samochodzie. Zgodzę się z tym, że ludzie są coraz bardziej świadomi, ale ta świadomość produktów i racjonalnego jedzenia, roli ruchu w codziennym życiu nie u każdego przekłada się na praktykę.

      Usuń
  3. A ja napiszę tylko tyle, że nikt kto nie jest/nie był otyły nie wie co to jest otyłość. Pisze to z własnego doświadczenia, że otyłość jest osobistą tragedią dla człowieka. I znacznie łatwiej jest przytyć, niż potem się tych kilogramów pozbyć. Moim zdaniem otyłość jest w mózgu i żeby schudnąć trzeba przeprogramować swoje myślenie, nie traktować jedzenia jako pocieszyciela, przyjaciela. Ja walczę - z różnym efektem. Od 10 roku życia walczę Taka walka w pojedynkę i z samym sobą jest najtrudniejsza, a droga do wygranej bardzo długa i ciężka.

    OdpowiedzUsuń