sobota, 2 lipca 2016

Jedz i chudnij - HALIBUT z PIECA

Ryba pieczona w całości, to jeden z moich ulubionych sposobów jej przyrządzania, głównie dlatego, że "się sama robi". Najczęściej przyrządzam mniejsze rybki np. doradę lub pstrąga, nafaszerowane aromatycznym masełkiem lub ziołami w papilotach, jednak tym razem trafiłam na piękną tuszę halibuta o wadze prawie 900g. W dodatku halibut był w dobrej cenie (39zł za kilogram), pewnie dlatego, że nie był poporcjowany - nie wiedzieć czemu ludzie wolą gotowe filety, najlepiej już bez skóry, zamiast dorodnej rybki w całości. Nie obawiajcie się kupować świeżych ryb w całości, oczywiście z zaufanego źródła (ważne, by ryba była świeża!), sprawdźcie czy są oprawione i naprawdę niewiele z nimi trzeba robić. To tak jak w przypadku każdego innego produktu spożywczego, jakość produktu ma decydujące znaczenie. Mając dobrą rybę, nie musimy się zbytnio natrudzić, żeby wyszło nam coś pysznego. Wracając do halibuta, to na surowo ryba jest mocno aromatyczna (żeby nie powiedzieć śmierdząca), po upieczeniu ma intensywny i przyjemny (w moim odczuciu) zapach, a jej białe mięsko staje się delikatne i wręcz rozpływa się w ustach. Jeszcze jedna dobra wiadomość, ości halibuta nie są zbyt uciążliwe, znajdują się głównie przy kręgosłupie i są widoczne, więc łatwo je usunąć (co jest szczególnie ważne np. przy podawaniu ryb małym dzieciom). Halibut należy do ryb niskokalorycznych, więc bez wyrzutów sumienia mogą go jeść osoby na diecie odchudzającej.

HALIBUT z PIECA

Składniki na 4 porcje:
tusza halibuta (ok. 900g)
sól gruboziarnista
kolorowy pieprz
1/2 limonki
2 gałązki świeżego rozmarynu
łyżka oliwy do posmarowania formy
folia aluminiowa do przykrycia podczas pieczenia

Dodatki (wedle uznania):

Pieczone warzywa (marchewka, pietruszka, seler, batat) pokrojone w grube słupki, skropione oliwą, posypane rozmarynem i odrobiną gruboziarnistej soli - pieczone 20 minut w piekarniku razem z halibutem. Porwana sałata, pomidor pokrojony w plasterki.

Halibut to na prawdę bardzo wdzięczna i łatwa do przygotowania ryba. Kupiłam taką oto tuszkę, umyłam ją i osuszyłam ręcznikiem papierowym.


Gruboziarnistą sól pomieszać z kolorowym pieprzem (w większości został w ziarenkach, trochę go roztarłam palcami) i igiełkami z jednaj gałązki rozmarynu. Mieszanką natrzeć tuszę, przełożyć do naczynia żaroodpornego natłuszczonego łyżką oliwy. Posypać jeszcze po wierzchu mieszanką z soli i pieprzu, ułożyć plasterki limonki i posypać igiełkami z drugiej gałązki rozmarynu.


Piec pod przykryciem w piekarniku nagrzanym do 190 stopni przez 50-60 minut. 20 minut przed końcem pieczenia włożyć do piekarnika warzywa do upieczenia. Przygotować inne dodatki, wedle uznania.


Halibuta podawać z ulubionymi dodatkami, mogą to być np. pieczone warzywa (jak u mnie) czy ugotowana kasza (np. pęczak). Rybę podzielić na porcje i delikatnie nakładać na talerz. Mięso halibuta jest bardzo delikatne, więc najlepiej zrobić to za pomocą łopatki.


1 porcja (samego halibuta bez dodatków) to ok. 240 kcal, węglowodany: 0g, białko: 45g, tłuszcz: 7g

Zdarza się, ze latem mamy mniejszy apetyt i zadowolimy się samą rybą i jakimś lekkim dodatkiem, jednak aby posiłek był pełnowartościowy, należałby dodać do niego węglowodany, na przykład:

- pieczone warzywa (200g pieczonych warzyw - batat, marchew, pietruszka, seler to ok. 135kcal, węglowodany: 23g, białko: 4g, tłuszcz: 3g)

- gotowaną kaszę pęczak (100g kaszy pęczak po ugotowaniu zawiera 128 kcal, w: 28g, b: 3g, t: 0,5g)

- pełnoziarniste pieczywo (np. grahamka z Lidla czy Biedronki o wadze 75g zawiera 140kcal, w: 28g, b: 5g, t:1g).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz