poniedziałek, 28 października 2013

SŁONECZNA WITAMINA D


Ponad 37% ludzi na świecie ma niewystarczające ilości witaminy D donoszą naukowcy z Heidelberg University’s Mannheim Institute of Public Health (MIPH). W Polsce ze względu na szerokość geograficzną i słabe nasłonecznienie w miesiącach jesienno-zimowych niedobory mogą dotyczyć 50%, a niektórzy dowodzą, że nawet 70% ludzi!


Do odkrycia witaminy D doprowadziły badania nad krzywicą, dziecięcą chorobą kośćca, która była szeroko rozpowszechniona w miastach w czasach rewolucji przemysłowej. Na początku XIX wieku badacze wykryli, że lecznicze działanie u dzieci chorych na krzywicę ma promieniowanie ultrafioletowe i olej z wątroby dorsza. Wiele lat minęło nim odkryto na początku XX wieku istnienie witaminy D i zaczęto zgłębiać jej tajniki.



Witamina D zaliczana jest do witamin rozpuszczalnych w tłuszczach, a nazwa odnosi się do kilku związków, z których dla człowieka najważniejszymi są cholekalcyferol (witamina D3) i ergokalcyferol (witamina D2). Obydwa związki powstają w skórze pod wpływem promieni ultrafioletowych (UVB).

Zdrowa, dorosła osoba potrzebuje około 10mcg witaminy D dziennie, podczas gdy statystyczna dieta dostarcza jej około 2,5-5mcg. Witamina D jest także syntezowana w skórze jako rezultat ekspozycji na promienie słoneczne, jednak przesadne dbanie o skórę (stosowanie kremów z filtrem), a także fakt, że większość dnia spędzamy pracując w zamkniętych pomieszczeniach, sprawiają, że letnia synteza nie ma szansy zaistnieć lub jest zdecydowanie niewystarczająca. Oto dlaczego blisko połowa populacji jest narażona na niedobór witaminy D, nawet w letnich miesiącach, kiedy słońce jest wysoko i świeci długo. Pod koniec zimy bywa znacznie gorzej, szacuje się, że nawet 70% populacji cierpi z powodu niedoboru witaminy D.


Czynnikami, które mogą mieć wpływ na produkcję witaminy D przez skórę są szerokość geograficzna, pora roku, dnia, zanieczyszczenie powietrza, zachmurzenie, zawartość melaniny w skórze, stosowanie filtrów przeciwsłonecznych, wiek, powierzchnia zasłoniętego ciała przez ubranie. Kiedy słońce znajduje się nisko nad horyzontem, ozon, chmury i cząsteczki zanieczyszczeń znajdujące się w powietrzu odbijają promieniowanie UVB. Z tego powodu produkcja witaminy w skórze nie zachodzi na początku i pod koniec dnia oraz przez cały dzień w miesiącach jesienno-zimowych na szerokościach geograficznych powyżej 35 stopnia, a upośledzona jest zawsze, kiedy niebo jest zachmurzone. W północnej Europie zimowy okres dla witaminy D może trwać nawet do 6 miesięcy. Ponadto właściwe stosowane filtry słoneczne, powszechnie występujące okna w mieszkaniach i samochodach oraz ubrania, skutecznie blokują promieniowanie UVB nawet w lecie. Ci, którzy unikają słońca – na każdej szerokości geograficznej – ryzykują deficyt witaminy D niezależnie od pory roku.

Osoby starsze wytwarzają o wiele mniej witaminy D, niż 20-latkowie po takiej samej
ilości czasu przebywania na słońcu, a także otyłość stanowi poważny czynnik ryzyka deficytu, bowiem tłuszcz absorbuje witaminę D.

Dlatego też, u każdego kto pracuje wewnątrz budynków, żyje na wyżej położonych szerokościach geograficznych, zakrywa ubraniem większą powierzchnię ciała, stosuje filtry przeciwsłoneczne, ma ciemną karnację, jest otyły lub w podeszłym wieku albo świadomie unika słońca, występuje ryzyko deficytu witaminy D, nawet w lecie. Nie wspominając już o miesiącach jesienno-zimowych, kiedy niedobory się pogłębiają.

Deficyt witaminy D u dorosłych osób w krajach uprzemysłowionych jest raczej regułą niż wyjątkiem. Duża liczba zdrowych dzieci i młodzieży również ma deficyt. Badania przeprowadzone na populacji 2 972 amerykańskich kobiet w wieku rozrodczym stwierdziły, że u 42% z nich poziom 25(OH)D jest niższy niż 15 (OH)D, a 12% miało poziom poniżej 10 (OH)D, podczas gdy zalecany minimalny poziom oscyluje wokół 50 (OH)D



Ogólnopolskie badania sposobu żywienia i stanu odżywiania ludności w Polsce, przeprowadzone przez Zakład Bezpieczeństwa Żywności i Żywienia Instytutu Żywności i Żywienia w latach 2000-2001, dostarczyły bardzo ważnych informacji, które pozwoliły stwierdzić, że w polskiej populacji wieku rozwojowego dzienne spożycie wapnia i witaminy D jest znacznie poniżej normy. Dzieci powyżej 1 roku życia spożywają zaledwie 50-65% zalecanej ilości wapnia. Podobnie niezadowalająca sytuacja dotyczy podaży witaminy D3 - poziom realizacji dziennego spożycia waha się od 25 do 50% normy w różnych grupach wiekowych. W diecie dzieci po pierwszym roku życia dominuje mięso i węglowodany. Taka dieta nie dostarcza wystarczającej ilości wapnia i witaminy D. Synteza skórna witaminy D jest niewystarczająca, nie tylko w polskich warunkach klimatycznych. Większą część dnia dzieci przebywają w szkole lub w domu przed telewizorem lub komputerem. Nawet w okresie wakacji letnich większość dzieci bardzo krótko przebywa na świeżym powietrzu, wystawiając na działanie słońca tylko niewielką powierzchnię skóry. Jeżeli już korzystają ze słońca, to najczęściej ich skórę chroni krem z filtrami UV. Wyniki europejskiego badania OPTIFORD wykazały, że niedobór witaminy D jest zjawiskiem powszechnym wśród dzieci i młodzieży, nie tylko w krajach o małym nasłonecznieniu, i nie tylko w okresie jesienno-zimowym.

Niedobór witaminy D ma związek z występowaniem problemów układu sercowo-naczyniowego, nadciśnieniem, cukrzycą, stwardnieniem rozsianym, stanami zapalnymi jelit, osteoporozą, chorobami przyzębia, zębów, zwyrodnieniem plamki żółtej, chorobami psychicznymi, reumatoidalnym zapaleniem stawów, skłonnością do upadków i chronicznymi bólami. Ostatnie badania ujawniły znaczące dowody, że epidemie grypy, a może nawet zwykłe przeziębienie, jest spowodowane sezonowym deficytem witaminy D.

Odkryto, że dawka 5 µg witaminy D dziennie niemalże kompletnie eliminuje występowanie przeziębienia i grypy. W Unii Europejskiej oficjalnie zaleca się spożywać dziennie 5 µg witaminy D.

Wcześniej często sądzono, że głównym zadaniem witaminy D jest jej funkcja
endokrynalna – regulacja poziomu wapnia w surowicy - i w ten sposób jest zaangażowana w
metabolizm kości. Faktycznie, jednak witamina D obejmuje swoim działaniem znacznie
więcej niż sterowanie gospodarką wapniową, może pełnić rolę ochronną przed grypą, astmą czy schorzeniami sercowo-naczyniowymi, a nie jedynie leczyć krzywicę i osteoporozę.

Gdzie szukać witaminy D? Poniżej tabelka zawierająca zawartość tego cennego składnika w wybranych produktach:

6 komentarzy:

  1. Na choroby skóry, np. łuszczycę też ma wpływ, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda. Myślę, że wiąże się to z faktem, że łuszczyca jest chorobą autoimmunologiczną, podobnie jak cukrzyca typu I. Jeśli witamina D łagodzi objawy choroby (a łatwo to sprawdzić) to warto ją suplementować :)

      Usuń
  2. No tak, faktycznie witaminy D mamy zwykle za mało, a wszak 7-8 miesięcy u nas zimno ...
    Trudno jednak uzupełnić jej niedobory samą dietą i zwykle potrzeba jest suplementacja.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pełna zgoda. Warto pamiętać jeszcze o wpływie magnezu na przyswajanie witaminy D: Ciekawe rozszerzenie tematu: http://lepiejzdrowiej.pl/artykul/witamina-d.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak było u mnie zbyt mało witaminy D, na szczęście odkąd biorę d-vitum forte problemu nie ma. Warto sprawdzić poziom wit. D bo sporo od niej zależy.

    OdpowiedzUsuń