czwartek, 17 stycznia 2013

Jedz i chudnij - ZAPIEKANKA ZIEMNIACZANA

Kontynuując temat ziemniaków, przygotowałam pyszną ziemniaczaną zapiekankę. Przepis banalnie prosty, koszt tak niski, że prawie żaden, a efekt zaskakująco smakowity. Zachęcam do wypróbowania:


ZAPIEKANKA ZIEMNIACZANA  

Składniki na 4 porcje:

600g ziemniaków
2 szklanki mleka
1 jajko
3 łyżki tartego żółtego sera
2 łyżki masła
1 łyżeczka świeżych ziół (wedle uznania, może być bazylia, majeranek, ja dodałam oregano)
szczypta gałki muszkatołowej
sól, świeżo zmielony pieprz



Ziemniaki obrać i pokroić w bardzo cienkie plasterki (można użyć nakładki siekającej do miksera, albo specjalnego otworu w tarce). Plasterki ziemniaków ułożyć jak dachówki w okrągłej formie do tarty posmarowanej łyżką masła. Mleko wymieszać z jajkiem i serem. Doprawić ziołami, gałką, solą i pieprzem. Wlać masę na ziemniaki, a wierzch posypać wiórkami z reszty masła. Zapiekankę wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 200 C i piec około 45 minut, aż ziemniaki będą miękkie i rumiane.




Porcja zawiera ok. 285kcal, węglowodany: 30g, białka: 12g, tłuszcze: 13g


SMACZNEGO!

10 komentarzy:

  1. Nigdy nie robiłam zapiekanki ziemniaczanej! Muszę kiedyś sprobować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, odgrzewana tez świetnie smakuje :)

      Usuń
  2. to jest dietetyczne??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm... zależy co kto uważa za "dietetyczne", bardzo lubię to słowo, gdyż dla wielu osób oznacza zupełnie co innego. Wracając do zapiekanki, to porcja zawiera ok. 285kcal i uważam, że nie jest to dużo. Sekret tkwi w ilości, bo jeśli zjemy pół takiej zapiekanki, to będzie już prawie 600kcal, na szczęście jest bardzo sycąca i porcja (1/4 zapiekanki z podanych wyżej składników wystarczająco zaspokaja apetyt. Odpowiadając krótko na pytanie - tak, to jest dietetyczne.

      Usuń
  3. Okropne, żałuję że w ogóle to zrobiłam. Niepotrzebne to mleko z jajkiem. Jajko dziwnie się ścięło, pełno wody zostało. Nie polecam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli była "woda" to widocznie zapiekanka za krótko się piekła. Czas który podaję jest orientacyjny (różnie pracują piekarniki). Mogło być też za mało ziemniaków (ja używam 600g obranych i pokrojonych ziemniaków, mogłam to dopisać). Przykro mi, że Twoja zapiekanka nie wyszła. Nic więcej nie mogę napisać na jej obronę, każdy ma prawo do własnej opinii. Ja ją robię co jakiś czas i za każdym razem ja i moja rodzina zajadany się nią do syta. Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Niestety trzeba tez trochę nauczyć się gotować w domu.Koleżance potrawa mogła nie wyjść choćby dlatego,że ziemniaki były wodniste,trzeba wtedy trochę odcisnąć.Proszę żeby koleżanka, której nie wyszła zapiekanka się nie obraziła,ale w kuchni też trzeba trochę myśleć.To że ktoś podaje fajny przepis, nie znaczy że ci on wyjdzie tak samo.Trochę wyobraźni koleżanko, a nie zaraz ostra krytyka.Uczmy się gotować.

    OdpowiedzUsuń
  5. Polecam również taką https://www.youtube.com/watch?v=jfrmL--GcfI

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdziwa bomba kaloryczna - boczuś, dużo tłustego sera, do tego zalane rosołkiem. Przykro mi, ale ten przepis absolutnie nie pasuje do tematyki mojego bloga - tu odżywiamy się lekko i zdrowo. Nie wątpię, Twoja zapiekanka może smakować dobrze (jak ktoś lubi jeść tłusto), ale czy warto jeść takie "smakołyki" ryzykując utratę sylwetki, otyłość, rozwój nadciśnienia, podwyższonego poziomu złego cholesterolu, trójglicerydów i cholesterolu ogółem, chorób układu krążenia czy miażdżycy? Każdy ma wybór :)

      Usuń