czwartek, 11 października 2012

POMYSŁ na PAPIRUS

Przeglądając półki sklepowe natknęłam się na nowy produkt firmy Winiary, Pomysł na Papirus soczystą pierś kurczaka z papryką. Wrzuciłam go do koszyka, żeby w wolnej chwili zobaczyć co to za świetny nowy pomysł i zupełnie o tym zapomniałam. Wczoraj wieczorem oglądając telewizję, zwróciła moją uwagę reklama wyżej rzeczonego produktu.

POMYSŁ na PAPIRUS - nowy sposób na przygotowywanie posiłków czy też jedynie chwyt marketingowy?

W opakowaniu znalazłam 4 arkusze pergaminu złożone na pół, w środku wypełnione przyprawami. Według producenta jest to innowacyjny sposób przygotowywania mięsa na patelni bez dodatku tłuszczu, a mięso smaży się we własnym sosie absorbując aromatyczną mieszankę przyprawowej kompozycji (ciekawa nazwa, wg mnie bardzo oryginalnie).



Prawda niestety nie jest tak różowa. Producent podkreśla, że przygotowywanie mięsa odbywa się bez dodatku tłuszczu - znaczy to, że nie musisz dodawać tłuszczu, bo pergaminy nasączone są tłuszczem, co więcej - na 3 miejscu w składzie jest utwardzony tłuszcz roślinny (izomery trans), a na 4 olej roślinny. Pierwsze miejsce w składzie znalazła sól jodowana (którą podobnie jak tłuszcze, również powinniśmy ograniczać, a zjedzenie piersi kurczaka przyprawionej papirusem wyczerpuje niemal 25% zalecanej dziennej dawki spożycia soli). Na drugim miejscu znalazła się mielona czerwona papryka. Reszta składników to szczypta ziół, odrobina wypełniaczy i polepszaczy smaku.

Jak mawia jeden z moich znajomych: "Czary nie są!" Jak się coś smaży na patelni, to najczęściej z dodatkiem tłuszczu. Oczywiście to nie grzech, od czasu do czasu nic nikomu się nie stanie jak zje schabowego, ale dbając o zdrowie i zgrabną sylwetkę należy dbać o ilość tłuszczu w diecie.

Jaki to ma smak? Jak dla mnie ciut za słone i mocno paprykowe, ale całkiem niezłe. Mąż zjadł ze smakiem i bardzo był zadowolony.

Dla osób zabieganych, zapracowanych, nie mających czasu na siedzenie w kuchni myślę, że produkt się sprawdzi. Jest bardzo łatwy w przygotowaniu, szybki i naprawdę smaczny (tu muszę przyznać, że produkty Winiary są smaczne). Na pewno o wiele lepiej zjeść kurczaka z papirusa, niż stołować się w fast foodach.

A oto moja propozycja smakowitego przepisu na danie z piersi z kurczaka z wykorzystaniem WINIARY POMYSŁ NA…PAPIRUS, czyli specjalnego pergaminu, który pozwala na smażenie bez dodawania tłuszczu. Żeby było: prosto, pięknie, pysznie!

Pomysł na Papirus na kalafiorowej chmurce 

 

Składniki na 2 porcje:
2 piersi kurczaka po ok. 100g
Winiary Pomysł na Papirus
średni kalafior
2l mleka
sól, pieprz
gałka muszkatałowa (opcjonalnie)










Mleko zagotować, kalafiora podzielić na różyczki i wrzucić do gotującego się mleka. Gotować 20 - 25 minut na małym ogniu ciągle mieszając (trzeba uważać, żeby mleko nie wykipiało), aż kalafior zmięknie. W międzyczasie można rozbić piersi kurczaka, przeciąć na pół (według uznania) i przygotować w papirusie według przepisu z opakowania. Kalafiora odcedzić, rozdrobnić blenderem na puszystą masę i doprawić do smaku solą, pieprzem (ewentualnie gałką muszkatałową). Umieścić na talerzu puszystą "chmurkę" z masy kalafiorowej, na niej położyć gotowego kurczaka usmażonego w Pomyśle na Papirus, można udekorować różyczką kalafiora. 




Chmurka dosłownie rozpływa się w ustach. Niebo w gębie! Smacznego.

1 porcja kalafiorowej chmury zawiera: ok. 250kcal, węglowodany: 30g; białko:18g; tłuszcze: 8g
1 porcja kurczaka (100g) w Pomyśle na Papirus to ok. 131 kcal; węglowodany: 0,3g; białko: 28g; tłuszcze: 2g (według informacji na opakowaniu)


4 komentarze:

  1. A ja się zastanawiam, czy dałoby się usmażyć na suchej patelni mięso owinięte takim zwykłym papierem to pieczenia- i czy w ten sposób można uniknąć dodawania tłuszczu. No bo skoro ten z Winiar się nie przypala...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że się przypala - jeśli smaży się na mocnym ogniu to się na bank przypali. Ten pergamin Winiarowy jest nasaczony tłuszczem - więc myślę, że smażyć na patelni zupełnie bez tłuszczu to się nie da. Uniknąć tłuszczu można piekąc w folii, gotując albo parując - to są najlepsze sposoby :)

      Usuń
  2. Ja za to wolę w domowym zaciszu najzwyczajniej takiego kurczaka (pałeczki, skrzydełka) wrzucić na patelnię bez dodawania jakiegokolwiek tłuszczyku i tak smażę na tłuszczyku , który mięso puści samo z siebie. Doprawiam ulubionymi ziołami, czasem kiedy chcę podsypię odrobinę curry i co jakiś czas dolewam już tylko wody. Wychodzi przepysznie, bez zbędnych tłuszczy, tylko to co w kurczaku. Bez soli i innych zbędnych dodatków, a jaki sosik pyszny ;) tylko tyle nasłuchałam się, że smażenie jest be i niezdrowe, że zastanawiam się, czy ten sposób można wcisnąć między wyjątki od reguły? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń