czwartek, 25 października 2012

Alkohol - ciemna strona kieliszka, szczególnie dla kobiet..


Słowo alkohol (podobnie brzmiące w wielu językach) pochodzi prawdopodobnie od słów arabskich al-ghul, co oznacza "zły duch". Alkohol towarzyszy człowiekowi od zamierzchłych czasów. Pierwsze napoje alkoholowe powstały w sposób przypadkowy w wyniku fermentacji owoców lub ziaren zbóż.



Alkohol zajmuje szczególne miejsce wśród substancji spożywanych przez człowieka. Wynika to z faktu, że bardzo szybko - ze względu na niewielki rozmiar cząsteczek - jest wchłaniany przez organizm, wywołując zmiany w samopoczuciu i nastroju, przez większość konsumentów odbierane jako przyjemne. Wchłanianie rozpoczyna się już w jamie ustnej, jest kontynuowane w dalszych częściach układu pokarmowego, zwłaszcza w jelitach. Stamtąd przenika do krwi, a następnie do mózgu. Działanie alkoholu na ośrodkowy układ nerwowy jest dwukierunkowe: wywołuje on stopniowe uśpienie, a także znieczulenie. Ponieważ usypianie ośrodkowego układu nerwowego następuje stopniowo, rozpoczynając się od ośrodków sprawujących kontrolę, wprowadzenie początkowej dawki może wywołać paradoksalnie ożywienie i pobudzenie. Alkohol wpływa też na błędnik, a to zakłóca zmysł równowagi.Efekty działania alkoholu mijają najczęściej po kilku godzinach. Wracamy do równowagi i odzyskujemy umiejętność koncentracji , jak tylko nasz organizm upora się z usunięciem promili z krwiobiegu. Jeśli pijemy go znacznie częściej niż okazjonalnie, ma to niebanalny wpływ na nasze zdrowie.

Czy wznosząc toast rzeczywiście pijemy "na zdrowie"? 

Istnieje wiele badań dowodzących, że alkohol rzeczywiście może mieć dobroczynny wpływ na nasze zdrowie. Istotna jest jednak jego ilość. Dla kobiet bezpieczna dawka to 14 jednostek tygodniowo, a mężczyźni mogą sobie pozwolić na 21 jednostek.

Jedna jednostka to 8g czystego alkoholu. 
Tyle zawiera 250 ml piwa lub 125ml wina albo 25ml wódki.


Warto pamiętać, że 2 jednostki wprowadzą nas w dobry nastrój, ale więcej alkoholu ma już negatywne skutki o różnym natężeniu. Tylko wtedy gdy nie przekraczamy dawek, możemy liczyć że alkohol nie będzie nam szkodzić.

Lampka wina dla serca?
Panuje powszechna opinia, że wino jest dobre na serce. Faktem jest, że alkohol podnosi we krwi poziom dobrego cholesterolu HDL (który chroni naczynia krwionośne), prawdopodobnie zmniejsza też powstawanie skrzeplin w żyłach (mówi się, że rozrzedza krew). Za najlepszy dla serca alkohol uważa się bogate w polifenole czerwone wino, oczywiście pite w małych dawkach. Większe ilości mają zgubny wpływ na nasze zdrowie i układ krwionośny (w szczególności!). Ryzyko kłopotów z krążeniem zwiększają zwłaszcza alkohole wysokoprocentowe (np. wódka, whisky).
UWAGA! Nigdy nie łącz alkoholu z napojem energetycznym (np. wódka + RedBull, Burn)! Kluby często serwują takie drinki, ale to bardzo niebezpieczna mieszanka. Taka mikstura bardzo podwyższa ciśnienie krwi i u osób, które już mają problemy z krążeniem, może doprowadzić nawet o zawału serca.

Wino pomaga schudnąć?
Z badań naukowców ze słynnej Kliniki Mayo wynika, że osoby wypijające 1-2 drinki dziennie są szczuplejsze od abstynentów. Wyjaśniając to zjawisko, można powoływać się na fakt, że alkohol poprawia przemianę materii. Najlepsze efekty obserwowano u osób, które lampką wina zastępowały wieczorną przekąskę. Jeśli jednak ktoś lubi kolorowe, słodkie drinki, niech nie liczy na spadek wagi. Alkohol jest bardzo kaloryczny: gram wódki dostarcza 7kcal (dla porównania 1g tłuszczu to 9kcal). Są to puste kalorie (podobne do białego cukru), oprócz energii nie dostarczają organizmowi żadnych wartości odżywczych.

Podstępny złodziej zdrowia kobiet
Panie są bardziej podatne na uszkodzenia wątroby, serca i mózgu z powodu picia alkoholu. Spowodowane jest to różnicami metabolizmu kobiet i mężczyzn, różnicom składu ciała i mniejszej masy. Po wypiciu takich samych porcji przez kobietę i mężczyznę, do krwi mężczyzny trafi mniej alkoholu. Wchłanianie alkoholu u kobiet jest dużo szybsze. Alkohol pity regularnie zwiększa straty wapnia i magnezu niezbędnych do budowy kości, uznaje się go za czynnik rozwoju osteoporozy. Regularne picie zwiększa 2-krotnie ryzyko raka piersi i trzonu macicy u kobiet po menopauzie.

Poniżej tabele, w których łatwo znajdziecie różnice w stężeniu alkoholu we krwi kobiety i mężczyzny po godzinie od wypicia porcji alkoholu.



ŻADNA DAWKA ALKOHOLU NIE JEST BEZPIECZNA DLA KOBIET W CIĄŻY!
Drażnią mnie takie obiegowe opinie mówiące o tym, że "czerwone wino zwiększa ilość żelaza we krwi" albo że "piwo jest dobre na laktację". Bzdury! Bzdury! Bzdury!
Ciężarna pijąca alkohol upija też noszonego pod sercem dzidziusia. Poziom alkoholu we krwi matki i dziecka jest taki sam, różnica jest jednak w czasie trwania upojenia (kobieta jest wyposażona w wątrobę usuwającą alkohol z krwiobiegu, dziecko jeszcze nie potrafi uporać się z alkoholem). Picie alkoholu w ciąży grozi urodzeniem dziecka z wadami rozwojowymi, nawet jedna lampka wina może być temu winna. Pijąc w czasie ciąży dziecko jest narażone na problemy ze wzrokiem, słucham, wady serca, nerek i ADHD. Problem jest niebagatelny! Blisko 1/3 polskich ciężarnych przyznaje się do picia alkoholu.

3 komentarze:

  1. wszystko jest dla ludzi ale w odpowiednich ilościach;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Heroina też uważasz jest dobra, w odpowiedniej ilości? Może sprecyzuję, czy na pewno wszystko jest dobre w odpowiednich ilościach? Bo ja nie jestem tego pewien, uważam, że z niektórymi "wynalazkami" lepiej nie zaczynać...

    OdpowiedzUsuń
  3. W ilości 0 (słownie zero). Zgodzę się z przedmówcą - niektórych rzeczy nie warto próbować, ale wpis traktuje o alkoholu.

    OdpowiedzUsuń